Dzisiaj z rana byki zaatakowały, na kasowym zrobiła się nawet luka, ale potem nastąpił zjazd w dół. Podaż mocniej przycisnęła, zwiększyły się obroty (na kontraktach ponad dwa razy większe jak wczoraj). Naruszyliśmy poziom 2519 pkt, a dzisiejsze minimum to 2512 pkt. Zaczyna się umacniać sygnał sprzedaży w średnim terminie, choć nie należy jeszcze spisywać byki na straty, wciąż można to odczytywać jako korektę, tym bardziej że rośnie LOP. Myślę, że jak zejdziemy poniżej 2500 pkt to przystąpią do gry duzi długoterminowi gracze i możemy spadać nawet do 2440 - 2450 pkt. Ale to na razie tylko takie dywagacje, trzeba jeszcze pokonać 2500 pkt, a tam popyt na pewno będzie się mocno bronił. Dziś gwiazdą były akcje LOTOSu, który podał informacje, że Lotos Exploration & Production Norge (spółka zależna), kupił udziały na w złożach gazu ziemnego na Morzu Północnym - 200 km od wybrzeży Norwegii - za 175,8 mln USD. W ciągu dnia akcje rosły nawet ponad 4%, ostatecznie kończąc dzień wzrostem 3,1% z obrotem w wysokości 26,1 mln - i to był najwyższy dziś wzrost na WIG20. Największe obroty : PKOBP (-0,56%, 149,5 mln), KGHM (-1,24%, 114,4 mln), PGE (-3,85%, 49,6 mln - i to był największy spadek), PZU (-0,52%, 44,8 mln). Indeks WIG20 zamknął dzień na poziomie 2521,41 pkt (-1,05%) a kontrakt FW20Z13 na poziomie 2520 pkt (-0,75%) czyli 19 pkt poniżej wczorajszego zamknięcia. LOP zwiększył się o 1053 szt (1,02%).
Moja sytuacja po dniu dzisiejszym :
otwarta pozycja krótka 2539 pkt
dziś zamknięcie 2520 pkt, stop 2570 pkt
mam 19 pkt
Depozyt :
- właściwy = 1714
- wstępny = 342,32
- suma = 2056,32
gotówka = 542,64


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz