Ponieważ giełda w USA zakończyła dzień po myśli byków, dzisiaj, już bez strachu, przystąpiły one do ataku, otwierając notowania kilka pkt powyżej wczorajszego zamknięcia i robiąc lukę na otwarciu, która nie została zamknięta, a niedźwiedzie miały bardzo duże problemy, aby powstrzymać euforię byków. Wygląda na to, że korekta jest zakończona i powracamy do dalszych wzrostów. Pokonaliśmy opory 2519 pkt i 2550 pkt. Coraz bliżej nam do 2572 pkt - najwyższe zamknięcie z 29 października. A dalej to już tylko chmury. Czy to możliwe? Tak, patrząc na wskaźniki, które mocno się cofnęły, głównie RSI, ale i MACD też ma jeszcze dużo miejsca na ponowne wzrosty.
Największe obroty : PEKAO (+1,06%, 132,9 mln), PKOBP (+2,05%, 119,9 mln), KGHM (+3,11%, 79,9 mln), EUROCASH (+5,02%, 61,7 mln) - i to był największy dziś wzrost na WIG20. Najbardziej spadło PGNIG (-0,86%, 21 mln). Indeks WIG20 zamknął dzień na poziomie 2547,01 pkt (+1,91%) a kontrakt FW20Z13 na poziomie 2555 pkt (+1,79%) czyli 45 pkt powyżej wczorajszego zamknięcia. LOP zwiększył się o 1321 szt (+1,27%).
Ponieważ cały czas rośliśmy, został uruchomiony mój "stoper" po osiągnięciu 2528 pkt i wyrzuciło mnie z rynku.
Wyliczenie zyskowności inwestycji, czyli "po kiego grzyba mi to było":
- otwarta pozycja krótka od 2539 pkt od 4 listopada 2013 r.
- potrzebny kapitał = 2071,82 zł
- zamknięcie dziś pozycji : 2528 pkt : + 11 pkt * 10 zł = 110 zł - 17 zł (prowizje) = 93 zł
- zwrot z inwestycji : 93/2071,82*365/10*100% = 163,84 % w skali roku.
Obecnie mam 2501,96 zł gotówki z czego 755 zł to zysk.
To co teraz robić? czekać na sygnały kupna? No to czekam, i zobaczymy jak będzie.
A poniżej trochę statystyki z tego tygodnia, który przyniósł bykom pot, krew i łzy, ale zakończył się ich zwycięstwem :



dlaczego nie odwróciłaś na L?
OdpowiedzUsuń